W poprzednim poście z cyklu CK LEGAL o umowie wspólników (SHA) pisaliśmy o fundamentach: wspólnej wizji biznesu, wkładach wspólników i zasadach podejmowania decyzji. Dziś przechodzimy do tematu, który najczęściej weryfikuje te ustalenia w praktyce – pieniędzy.

Nawet najlepiej zaprojektowany model współpracy prędzej czy później postawi nas przed pytaniami: jak finansujemy rozwój spółki? Kiedy i w jaki sposób wypłacamy zyski? Co robimy, gdy spółka potrzebuje dodatkowego kapitału? 

Dlatego już na etapie negocjowania umowy wspólników warto precyzyjnie ustalić w jaki sposób wspólnicy będą uzyskiwać środki ze spółki – z tytułu świadczonej pracy, zaangażowania w jej działalność albo jako udział w wypracowanym zysku.

Możliwości jest wiele, między innymi:

Nie istnieje jedno uniwersalne rozwiązanie – wszystko zależy od tego, jaki model biznesowy został przyjęty na początku. Jeżeli budujecie spółkę z myślą o przyszłej sprzedaży udziałów (exit), naturalnym kierunkiem będzie reinwestowanie zysków i ograniczenie wypłat na rzecz wspólników. Jeśli zaś celem jest stworzenie stabilnej działalności generującej regularne dochody, warto zawrzeć w umowie szczegółowe zasady wypłaty dywidendy i podziału wypracowanych środków.

Pieniądze to jednak nie tylko zyski. Dobra umowa wspólników powinna odpowiadać również na pytania o finansowanie spółki w trudniejszych momentach:

To ostatnie zagadnienie bywa szczególnie ważne. Warto zawczasu ustalić tzw. „safe exit point”, czyli moment, w którym wspólnicy uznają, że nie będą kontynuować dalszego dokapitalizowania spółki. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której jeden ze wspólników chce ratować biznes za wszelką cenę, a drugi woli ograniczyć straty.

Już wkrótce kolejny post z cyklu o umowie wspólników, w którym eksperci CK LEGAL będą dalej analizować, jak skonstruować dokument SHA, żeby pomagał rozwijać biznes, jednocześnie ograniczając ryzyko sporów.