W polskich firmach rodzinnych dochodzi właśnie do przekazania pałeczki w sztafecie pokoleń. Przedsiębiorcy, którzy budowali swoje biznesy od lat 90., przygotowują się do powierzenia dorobku życia swoim dzieciom.
Dochodzi do spotkania dwóch światów, bo pokolenia założycieli i sukcesorów wychowały się w dwóch różnych rzeczywistościach. Murowany konflikt? Niekoniecznie. W połączeniu odmiennych perspektyw kryje się jedna z największych przewag biznesu rodzinnego.
Co wnosi pokolenie założycieli?
- doświadczenie zdobyte w epoce ciągłych zmian,
- strategiczne myślenie,
- odporność na kryzysy,
- budowane latami relacje,
- wartości, które przetrwały próbę czasu.
A pokolenie sukcesorów?
- znajomość nowych modeli biznesowych i technologii,
- swobodę poruszania się w międzynarodowym środowisku,
- gotowość do zmian, których wymaga dynamika rynku,
- świeże spojrzenie na potrzeby klientów,
- nowoczesne przywództwo.
Sukcesja to nie tylko przekazanie udziałów czy stanowiska. To fuzja doświadczenia z innowacyjnością, szacunku dla przeszłości z wizją na przyszłość, pokory z odwagą. Najcenniejszy kapitał firmy rodzinnej powstaje właśnie na styku pokoleń – to różnorodność, która wzbogaca i umacnia niepowtarzalną tożsamość rodzinnego biznesu.
O tym, jak pielęgnować różnice pokoleniowe i świadomie budować mosty między założycielami a sukcesorami, piszą Agata Kowalska i Anna Pietruszka z CK LEGAL w swoim najnowszym artykule dla E-Miesięcznika Liberté!. Zachęcamy do lektury!
