Postępowania naprawcze to wciąż margines naszej rzeczywistości gospodarczej. Jedynym z niewielu przykładów jego zastosowania może być historia PKM Duda S.A., która w ramach postępowania naprawczego przeprowadziła udaną restrukturyzację zadłużenia. Ostatnio postępowanie naprawcze rozpoczęła notowana na New Connect Waspol S.A.
Są to jednak w dalszym ciągu przypadki wyjątkowe. Dlatego warto zwrócić uwagę na kolejną próbę użycia tej formuły, jaką podjął Europejski Fundusz Hipoteczny S.A., który w raporcie bieżącym poinformował o złożeniu w sądzie oświadczenia o wszczęciu postępowania naprawczego. Sam emitent wskazuje, że jego głównym problemem jest konieczność spłaty zadłużenia wynikającego z obligacji. Warto przy tej okazji zastanowić się, z czym dla obligatariuszy wiąże się taki ruch emitenta.
Celem postępowania naprawczego jest zawarcie przez dłużnika układu z wierzycielami. Sam układ jest rodzajem ugody, zawieranej w głosowaniach na zgromadzeniu wierzycieli. Cała procedura jest prowadzona przez samego dłużnika, jedynie przy niewielkim udziale sądu. Wierzyciele głosują nad propozycjami układowymi (warunkami ugody) i jeśli układ zostanie zawarty, to zatwierdza go sąd. Jeśli to się uda, układ zaczyna działać i następuje restrukturyzacja zadłużenia.
Początkiem tej procedury jest złożenie przez dłużnika oświadczenia o wszczęciu postępowania naprawczego. Samo w sobie nie powoduje to jeszcze żadnych skutków dla jego wierzycieli. Zegar jednak zaczyna bić. Sąd, w którym złożono takie oświadczenie, ma 14 dni na zakazanie uruchamiania takiej procedury. Jeśli taki zakaz nie zostanie wydany, to dłużnik ogłasza, że wszczyna postępowanie naprawcze i z tym dniem:
- zawiesza się wykonanie jego zobowiązań
- zawiesza się naliczanie odsetek
- ograniczone są możliwości dokonywania potrąceń jego wierzytelności
- nie mogą być wszczynane przeciwko niemu postępowania egzekucyjne i zabezpieczające, a te które się toczą podlegają zawieszeniu, co jednak dotyczy wyłącznie wierzytelności nieobjętych układem.
Jak więc widać wszczęcie takiego postępowania daje dłużnikowi czas na spokojne osiągnięcie porozumienia z wierzycielami. Spokojne, czyli bez konieczności obserwowania jak komornicy dobierają się do jego majątku.
Sytuacja obligatariusza zależy od tego, czy i jak jego obligacje są zabezpieczone. Wszystkie wyliczone wyżej skutki wszczęcia postępowania naprawczego dotyczą wyłącznie wierzytelności objętych układem. Wierzytelności z obligacji nie są objęte układem, jeśli są zabezpieczone na mieniu dłużnika hipoteką lub zastawem, ale tylko w części znajdującej pokrycie w wartości przedmiotu zabezpieczenia. Wszystkie inne wierzytelności z obligacji odczuwają skutki wszczęcia postępowania naprawczego. Praktycznie oznacza to, że mimo nadejścia terminów emitent nie tylko nie dokonuje wykupu obligacji, ale i nie wypłaca odsetek, a nawet zawiesza ich naliczanie. Wszystko od dnia publikacji ogłoszenia o wszczęciu postępowania naprawczego.
Skutkiem tego może być swoisty wyścig z czasem. Sygnał do startu daje sam emitent, składając oświadczenie o wszczęciu postępowania. Zdeterminowani obligatariusze mają czas na przymusowe dochodzenie swoich należności aż do czasu publikacji ogłoszenia o wszczęciu postępowania naprawczego. Potem może być już za późno.
Możliwość komentowania została wyłączona.