Aktualności


Publikacje
07 listopada 2017

Miliardy do wzięcia, ale musisz być ASI

4 czerwca 2016 r. weszła w życie nowelizacja ustawy o funduszach inwestycyjnych. Jej celem była implementacja dyrektywy 2011/61/UE w sprawie zarządzających alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (tzw. dyrektywa ZAFI). Implementacja spóźniona, bo termin wyznaczony państwom członkowskim upłynął 22 lipca 2013 r.

Podstawowym założeniem dyrektywy ZAFI było ściślejsze uregulowanie działalności alternatywnych funduszy inwestycyjnych, mające ograniczyć zaobserwowane w okresie ostatniego kryzysu finansowego ryzyko, jakie działalność tych podmiotów niesie dla inwestorów, innych uczestników rynku oraz samych rynków. Zakresem dyrektywy objęci są zarządzający wszelkimi rodzajami funduszy, do których nie znajduje zastosowania dyrektywa UCITS IV – chodzi zwłaszcza o fundusze inwestycyjne zamknięte oraz specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte. Dotychczas działalność tych podmiotów regulowana była jedynie na poziomie krajowym.

Obok powyższych dwóch kategorii, szczególnym rodzajem AFI, nieznanym dotąd polskiemu prawu, są fundusze prowadzące działalność w formie spółek, czyli alternatywne spółki inwestycyjne (ASI). ASI to prawdziwa rewolucja, w szczególności dla rynku funduszy typu Venture Capital/Private Equity, organizowanych często właśnie w formie typowych spółek prawa handlowego. Dotychczas spółka, która gromadziła środki inwestorów, a następnie inwestowała je w wybrane przez siebie rodzaje aktywów, funkcjonować mogła na zasadach ogólnych i nie podlegała jakimkolwiek formom nadzoru ze strony Komisji Nadzoru Finansowego.

Znowelizowane przepisy ustawy o funduszach inwestycyjnych wprowadzają w tym zakresie istotną zmianę. Podejmowanie i prowadzenie działalności, o której mowa powyżej, może obecnie następować jedynie w ściśle określonych przez prawo formach i wymaga – w zależności od skali działalności – uzyskania zezwolenia KNF lub wpisu do prowadzonego przez Komisję rejestru zarządzających ASI.

Alternatywna spółka może prowadzić działalność w formie spółki kapitałowej, spółki komandytowej lub spółki komandytowo-akcyjnej. W pierwszym przypadku spółka inwestycyjna jest jednocześnie swoim zarządzającym. Z kolei w przypadku ASI zorganizowanych w formie spółek osobowych – zarządzającym jest spółka kapitałowa będąca komplementariuszem.

Zgodnie z ogólną zasadą, działalność w zakresie zarzadzania alternatywną spółką inwestycyjną wymaga uzyskania zezwolenia KNF. Trzeba w związku z tym spełnić szczegółowe wymogi, dotyczące zarówno samego zarządzającego, jak i osób wchodzących w skład jego organów. Do podstawowych wymagań zaliczyć należy te dotyczące minimalnego poziomu kapitału początkowego (tj. takiego, którym ZASI dysponuje przed podjęciem działalności). Wartość kapitału początkowego powinna wynosić co najmniej 125.000 Euro (w przypadku zarządzających zewnętrznie) lub 300.000 Euro (w przypadku zarządzających wewnętrznie). Istotne są również wymogi stawiane członkom zarządu – osoby te legitymować się muszą m.in. co najmniej trzyletnim doświadczeniem na stanowisku kierowniczym w instytucjach rynku finansowego lub w instytucjach prowadzących działalność w zakresie lokowania aktywów. Wymogi te niewątpliwie istotnie utrudnią rozpoczęcie działalności ASI. Wystarczy wskazać, że wymaganym doświadczeniem w instytucjach finansowych nie może się poszczycić wielu uznanych managerów z branży nowych technologii, będącej obecnie głównym celem inwestycji funduszy VC/PE. Wymogi dotyczące kapitału początkowego i zarządu to oczywiście nie wszystko. Szczegółowa regulacja obejmuje również m.in. zasady dokonywania wycen wartości aktywów ASI, zasady dokumentacji działalności funduszu, działanie wewnętrznego systemu kontroli wewnętrznej, czy obowiązki sprawozdawcze względem KNF.

Istotnie uproszczone zasady podejmowania działalności ASI dotyczą zarządzających, w przypadku których wartość zarządzanych aktywów nie przekracza równowartości 100.000.000 Euro, lub – w przypadku braku stosowania dźwigni finansowej (co oznacza różne formy dłużnego finansowania działalności funduszu) – równowartości 500.000.000 Euro. W przypadku tych podmiotów uzyskanie licencji nie jest konieczne – wystarczający jest wpis do rejestru ZASI. Co istotniejsze, sama działalność ZASI „rejestrowych” uregulowana jest w sposób znacznie bardziej liberalny. Ustawa nie przewiduje w tym przypadku m.in. szczegółowych wymogów dotyczących poziomu kapitału początkowego, czy też doświadczenia członków zarządu. Można stwierdzić, że wyłączeniu ulega tu zdecydowana większość wymogów adresowanych do zarządzających działających w oparciu o zezwolenie KNF.

Próg, którego osiągnięcie powoduje, że zarządzający musi uzyskać zezwolenie KNF, ustalony został na tyle wysoko, że w oparciu o wpis do rejestru działać będzie mogła na szczęście zdecydowana większość typowych funduszy VE/PE. Wydaje się, że ryzyko jego przekroczenia zachodzi w przypadku ZASI zarządzających jednocześnie wieloma alternatywnymi spółkami inwestycyjnymi (możliwość taka istnieje jedynie w przypadku ZASI zarządzających zewnętrznie, tj. ZASI zarządzających ASI zorganizowanymi w formie spółek osobowych).

Choć od wejścia w życie znowelizowanych przepisów ustawy o funduszach inwestycyjnych upłynęło już blisko półtora roku, do rejestru ZASI wpisane zostały dotychczas jedynie trzy podmioty – dwóch zarządzających zewnętrznie i jeden zarządzający wewnętrznie. Komisja nie wydała dotąd również żadnego zezwolenia na prowadzenie działalności zarządzającego ASI. Na wpis oczekuje obecnie kilkaset kolejnych spółek. Stanowi to konsekwencję nie tylko późnego wydania przez Ministerstwo Finansów niezbędnych przepisów wykonawczych (nastąpiło to dopiero 17 listopada 2016 r.), ale również braku rozeznania przez branżę praktycznych skutków regulacji o ASI, co skutkowało złożeniem wniosków o wpis do rejestru lub wydanie zezwolenia w ostatniej chwili, tuż przed upływem okresu przejściowego. Trzeba tu wyjaśnić, że zarządzający, którzy prowadzili działalność ASI przed dniem wejścia w życie nowelizacji, mogą prowadzić ją nadal, jeśli przed upływem roku od dnia jej wejścia w życie złożyły wniosek o wpis do rejestru ZASI lub wydanie zezwolenia na zarządzanie alternatywną spółką inwestycyjną. Ścieżka ta wiąże się oczywiście z pewnym ryzykiem – w przypadku bowiem uznania przez Komisję, że dany podmiot nie prowadził działalności w zakresie zarządzania ASI przed dniem 4 czerwca 2016 r., skutkować może to uznaniem, że wykonując działalność po tej dacie, wnioskodawca naruszył przepisy ustawy.

Regulację dotyczącą ASI uwzględnić musi obecnie każdy, kto zamierza zbierać środki od inwestorów w celu ich lokowania. Niezależnie od tego, czy lokatą będzie inwestycyjna whisky, złoto (niesławny Amber Gold musiałby dziś funkcjonować właśnie jako ASI, co być może uchroniłoby inwestorów przed dotkliwą stratą), czy też aktywa podmiotów z branży nowych technologii. W ostatniej kategorii perspektywa jest szczególnie interesująca – w szczególności z uwagi na coraz liczniejsze programy pośredniego wsparcia branży B+R ze środków publicznych – pośrednikami są w tym przypadku fundusze VC. Do programów tego rodzaju zaliczyć należy m.in. BRIdge Alfa, organizowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (w tym roku do rozdzielenia jest 1 mld złotych), czy też PFR Starter FIZ (budżet: 782 mln złotych). Programów wsparcia publicznego, adresowanych do ASI, będzie więcej.

Agata Kowalska, Tomasz Koellner

Jeśli chcesz wiedzieć, jak zostać ASI i móc sięgnąć po miliardy z takich programów jak BrigdeAlfa czy PFR Starter, weź udział w szkoleniu, które organizujemy wspólnie z Pulsem Biznesu. 

Kiedy i gdzie?

23.11.2017, Warszawa,

Hotel Bristol, ul. Krakowskie Przedmieście 42/44

Szczegóły:

http://konferencje.pb.pl/konferencja/1095,asi-alternatywna-spolka-inwestycyjna

Rejestracja:

http://konferencje.pb.pl/konferencja/1095,asi-alternatywna-spolka-inwestycyjna#event_register

Zapraszamy!